Świetnie napisany tekst jest świetny na wielu płaszczyznach. Dzięki niemu bez wahania zapisujesz się na newsletter, jesteś w trakcie uzupełniania formularza kontaktowego lub briefu, albo bez gadania wrzucasz produkt do koszyka. Co więcej, dobrze się pozycjonuje i jest zgodny z komunikacją wizualną marki.

Czy zastanawiałeś się dlaczego tak się dzieje? Jak możliwe jest pogodzenie kilku celów w jednym tekście i stworzenie uniwersalnie dobrej treści?

Odpowiedź jest prosta: naprawdę dobrych tekstów się nie pisze, tylko projektuje.

Dokładnie, projektuje. I nie mówię tu o zastanawianiu się, co należy napisać, a o rzetelnym i metodycznym projektowaniu treści. Wyjaśnię Ci to na przykładzie, bo tak będzie zdecydowanie prościej.

Wyobraź sobie, że zgłasza się do Ciebie klient, który chce, byś stworzył mu opisy produktów. Ale nie byle jakie, a (i tu litania wymagań):

  • pisane językiem korzyści i zachęcające do zakupu produktu,

  • niosące za sobą wysoką wartość merytoryczną,

  • potrafiące wejść w buty klienta, a przez to idealnie trafiające do niego formą wystosowanej komunikacji,

  • perfekcyjnie zoptymalizowane pod kątem SEO,

  • zachowujące profesjonalny wizerunek firmy jako eksperta w swojej dziedzinie,

  • zgodne z jasno określonym formatowaniem.

Dodam, że owym klientem jest producent wysoce wyspecjalizowanego osprzętu elektrotechnicznego dedykowanego świadomemu i wymagającemu odbiorcy, głównie biznesowemu.

Jak ugryźć taki tekst? Na pewno nie będzie łatwo. Trudna i hermetyczna branża, mnóstwo wymagań, możliwość wyłożenia się niemal na każdym kroku. Takiego tekstu nie można po prostu wziąć i napisać. Trzeba go zaprojektować.

Jak projektuje się teksty?

Projekt tekstu zaczyna się od dokładnego zweryfikowania, przyswojenia i uporządkowania wymagań. Zgodnie z terminologią branży IT powinieneś zacząć od najniższego poziomu i stopniowo przechodzić do poziomu najwyższego; najbliższego odbiorcy treści.

Wiedząc już, jak hierarchicznie prezentują się warunki, które należy spełnić, by treść była zgodna z oczekiwaniami, możesz przystąpić do tworzenia szkieletu tekstu. Taki szablon bardzo ułatwia późniejszą pracę. Podziel swój tekst na podtytuły, a w nich umieść wszystkie istotne kwestie, które powinieneś poruszyć. Możesz to zrobić na przykład w ten sposób:

<nagłówek>

                                   <wstęp>

        <podtytuł H2>

                                   <akapit>

                 <podtytuł H3>

                                   <akapit>

                 <podtytuł H3>

                                   <akapit>

        <podtytuł H2>

                                   <akapit>

<podsumowanie i CTA>

Dzięki takiemu szkieletowi będziesz miał przed oczami całą konstrukcję tekstu, którą następnie możesz stopniowo uzupełniać treścią. Zgodnie ze sztuką pisania językiem korzyści, im bardziej treść jest zagnieżdżona po prawej stronie, tym powinna być bardziej szczegółowa.

projektowanie tekstów

W podtytułach staraj się zawierać najistotniejsze kwestie, np. kluczowe cechy produktów. Postaraj się również umieścić w nich kilka słów kluczowych (oczywiście nie zapominaj o frazach w akapitach i innych strukturach tekstu). Dzięki takiemu wstępnemu projektowi wykonałeś kawał roboty, a dokładniej:

  • usystematyzowałeś treść,

  • zawczasu zadbałeś o formatowanie zgodne z wymogami firmy,

  • zaplanowałeś optymalne rozmieszczenie słów kluczowych,

  • wstępnie określiłeś, jakich chwytliwych haseł użyjesz w podtytułach (język korzyści),

  • napisałeś CTA zgodne z komunikatem tekstu.

Teraz wystarczy, byś napisał wysoce merytoryczny tekst zgodny z komunikatem, którego wymaga grupa odbiorców. Możesz w tym celu stworzyć sobie naprędce personę, do której będziesz kierował swoje słowa. Kim jest persona? Jest to swego rodzaju antropomorfizacja. Zastanawiasz się, kim są osoby z grupy docelowej klienta. Określasz ich dane demograficzne i cechy osobiste.

Kim jest persona i jak ją określić?

W naszym przypadku osobą, która zwykle kupuje osprzęt elektrotechniczny (np. szafy sterownicze), jest przedsiębiorca w wieku od 27 do 60 lat, zarządzający przedsiębiorstwem z sektora MŚP, ojciec, jeżdżący do pracy własnym samochodem, lubiący konkretne oferty, wymagający i doskonale znający swoją branżę.

Oczywiście to nie jedyna persona, która może być zainteresowana takimi produktami. Zakupy w sklepie Twojego klienta może robić także menadżer dużego przedsiębiorstwa lub prywatny konsument hobbysta o nieco mniejszej świadomości branży. Powinieneś stworzyć kilka z nich i wystosować komunikat, który trafi do jak najszerszego grona wyimaginowanych klientów.

Chcesz być lepszym copywriterem? Stań się projektantem!

szukasz copywritera kuźnia treści

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim!