Jak x-kom podchodzi do własnego wideo marketingu? Na jakich zasadach współpracuje z influencerami? W jaki sposób dba o PR marki przy szeroko zakrojonych działaniach content marketingowych? Czego możesz nauczyć się od x-komu w zakresie wideo marketingu? Na te pytania odpowiada Jakub Godek – YouTube & Influencer Marketing w x-kom.

Aby używać odtwarzacza, niezbędne jest wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies powiązanych z usługami odtwarzaczy. Szczegóły: polityka prywatności.

Tak, zgadzam się.

🔔 Sprawdź nasz e-book o tworzeniu content planu przy użyciu najpopularniejszych narzędzi!

Słuchaj Treściwego Podcastu na swojej ulubionej platformie

Przeczytaj podcast

Marcin Cichocki: Cześć moi drodzy! Witam Was bardzo serdecznie w Treściwym Wywiadzie. Dzisiaj moim gościem jest Jakub Godek – pracuje jako YouTube & Influencer Marketing Manager w x-kom. Cześć Jakub!

Jakub Godek: Cześć Marcin.

Marcin Cichocki: Powiedz, Jakub, co na co dzień robisz w swojej pracy? Czym się zajmujesz?

Jakub Godek: Jak już wspomniałeś, moje stanowisko związane jest z wideo marketingiem oraz z influencerami. Zajmuję się tymi tematami w x-kom od 4 lat. Ponad 4 lata, bo od lutego 2018 roku. Na co dzień opiekuję się naszym kanałem. 

To jest najbardziej czasochłonne zajęcie, jeśli chodzi o moje zadania, czyli kanałem YouTube x-kom – tym głównym kanałem, ponieważ mamy ich kilka. Ten główny służy do tego, żebyśmy mogli przedstawiać naszym widzom produkty, które mamy w ofercie, testować je, pokazywać w jak najbardziej szczery sposób i pomagać dokonywać wyboru naszym widzom i klientom. 

Jeśli chodzi o inne, dodatkowe zadania no to influencerzy, wszyscy ludzie, którzy dla nas nagrywają, są pode mną i codziennie kontaktuję z nimi, podtrzymuję stosunki i koordynuję pracę tych ludzi i ustalam: co, kiedy i w jaki sposób powinno się pojawić. Jeśli pojawiają się jakieś problemy, to też je rozwiązuję. Generalnie – jestem osobą od wszystkiego, co jest związane z influencerami i YouTube w x-kom. 

Marcin Cichocki: Ten kanał Wam całkiem przyzwoicie idzie. Z tego, co widzę, to materiały są bardzo wysokiej jakości. Macie 250 tysięcy subskrybentów na głównym kanale x-kom. Do tego dochodzi kanał al.to 13 tysięcy i Combat też ponad 13 tysięcy subskrybentów. 

Do tego, jak wspomniałeś, cała masa influencerskich współprac, między innymi jeden z ostatnich nabytków – To Znowu Oni – z którymi nawiązaliście ciekawą współpracę, ale może o tym trochę później, nie uprzedzajmy faktów. Słuchacze jeszcze nie wiedzą, o czym będziemy gadać i czy warto słuchać tego dalej.  

A będziemy rozmawiać, a w zasadzie to Jakub powie na bazie swojego doświadczenia w pracy w x-kom, w jaki sposób tworzyć skuteczny wideo marketing. Co się w x-kom sprawdza, co być może nie zadziałało, jakie mają wyniki i podzieli się z nami praktycznymi tipami. 

Jaka jest strategia wideo marketingowa x-komu?

Jakub, powiedz – jesteś odpowiedzialny za egzekucję całych działań wideo marketingu w x-kom – jaką strategię wideo marketingową obraliście? Co obecnie robicie i na co kładziecie największy nacisk?

Jakub Godek: Gdybym miał opowiedzieć naszym słuchaczom, co w życiu jest najważniejsze, tutaj nawiązuję do Asterixa i Obelixa: Misja Kleopatra, no to wiarygodność. My głównie kładziemy nacisk na wiarygodność. 

Nasze testy, nasze materiały, nasze współprace są zawsze wiarygodne. Stawiamy na ich ciągłość, stałość, maksymalnie możliwą rzetelność. To była, jest i będzie na pewno przez najbliższe lata podstawa naszej strategii. 

Podsumowując: nacisk, który kładziemy w naszej strategii, jest skupiony na rzetelności. Co to oznacza? To oznacza, że nikt na nasze filmy, na nasze materiały nie ma wpływu. My też nie wpływamy na to, co mówią nasi twórcy. 

Możemy im proponować jakieś tematy, możemy im wrzucać jakieś materiały, które chcielibyśmy zobaczyć na kanale, ale to, jak oni do tego podejdą, co powiedzą o danym sprzęcie – mają totalną wolność słowa, jeśli chodzi o wymienienie wad sprzętu. 

Jeśli testują jakiś mikrofon, teraz nagrywamy podcast i patrzę na mikrofon, więc jeśli ktoś testuje mikrofon, w naszym przypadku Grzegorz Rycko z kanału x-kom, to jeśli ten mikrofon jest w jakimś stopniu kiepski, to mamy 100% wolność słowa, żeby o tym powiedzieć, wymienić jego wady, powiedzieć, dlaczego jest on zły, ale też, dlaczego jest dobry. 

Nie ukrywamy niczego i staramy się wszystko zrobić tak, aby widz, który ogląda nasze materiały, zawsze wiedział, że to, co obejrzał, jest szczere i może nam zaufać. Budujemy zaufanie – na tym skupia się nasza strategia.

Jak x-kom nawiązuje współprace z influencerami?

Marcin Cichocki: Ok, to zaufanie i rzetelność. A czy coś jeszcze mógłbyś wymienić, wrzucić do tego strategicznego worka? W jaki sposób planujecie te materiały? Albo, w jaki sposób nawiązujecie relacje czy współprace z influencerami?

Jakub Godek: Wiesz co, jeśli chodzi o planowanie, to jest bardzo śmieszna sprawa, bo planowanie w takim aspekcie influancersko-wideo marketingowym, a szczególnie jeśli operuje się na produktach, które ma się w ofercie, nie jest szczerze powiedziawszy najlepszym pomysłem. 

Jeśli chodzi o planowanie – możemy sobie zaplanować materiały, o których wiemy dużo, dużo wcześniej. Np. 7 września jest premiera nowych iPhonów, iPhonów 14, więc my wiemy, że one jakiś czas po tym się pojawią i już wiemy, że będziemy nagrywać na ten temat wideo, natomiast nie wiemy, kiedy dokładnie. Planowanie tutaj jest dość ciężkim orzechem do zgryzienia. 

Jeśli chodzi o publikacje na kanale, to zwykle działamy z tygodnia na tydzień. To wszystko opiera się na trendach, na tym, o co widzowie pytają w komentarzach. My wszystkie komentarze czytamy, odpisujemy, bo to jest jednak z najważniejszych rzeczy, jaką możemy przyjąć, jeśli chodzi o prowadzenie kanału na YouTube – to kontakt z widzami. Reagujemy na żywo i myślę, że to jest bardzo dobrym podejściem do tego, jak można prowadzić kanał marki.

Marcin Cichocki: Ok, rozumiem, że macie cały sprzęt, całe studio in house, więc możecie sobie pozwolić na taką spontaniczność w działaniach. Jak ma się do tego budowanie community? W jaki sposób to robicie? Na jakie kanały kładziecie nacisk? Jak to wygląda w wykonaniu x-kom?

Jakub Godek: Jeśli chodzi o to, jak w ogóle jesteśmy zorganizowani, to mamy własne studio w Częstochowie, w centrali x-kom i tutaj nagrywamy bardzo dużo wideo. Natomiast większość naszych twórców to są już influencerzy, którzy są znani nie tylko z tego, że pracują z nami, ale oni są znani ze swojej działki, jeszcze zanim zaczęli współpracę z x-kom, więc oni pracują z domów. To nie wszystko odbywa się u nas. 

Jeśli chodzi o podejście in housowe, to tak, nie korzystamy z żadnych agencji. Wszystkie tematy załatwiamy bezpośrednio z twórcami, więc mamy bardzo przyjacielski kontakt i stosunki. Proszę, powiedz mi, jaka była dalsza część pytania?

Jak x-kom buduje własne community?

Marcin Cichocki: Jak budujecie community? Na co stawiacie przy budowaniu community – na jakie kanały, na jaką komunikację?

Jakub Godek: Jeśli chodzi o community, to ja przede wszystkim dostosowuje ten język komunikacji z naszą społecznością do tego, jaka ta społeczność jest. Tutaj totalnie nie podchodzimy do tego oficjalnie. Ja piszę luźne komentarze, luźno podchodzę do tego, jak komunikować się z widzami. 

Stawiamy na społeczność, na kartę społeczności na YouTube oraz po prostu na odpisywanie na komentarze. Bo jeśli chodzi o inne social media, to mamy oddzielne działy, np. social media typowo Facebook, Instagram, TikTok. Tym zajmują się inne osoby, ale tam też staramy się dostosowywać komunikację do tego, jakiej komunikacji oczekują użytkownicy danej platformy. Przede wszystkim luz i dostosowanie tego do poziomu i do oczekiwań użytkowników.

Recykling treści w wykonaniu x-kom

Marcin Cichocki: To jeszcze mam takie pytanie dotyczące recyklingu treści, ale może zrobię intro do tego pytania. Załóżmy, że mała lub średnia firma chce zacząć budować swój kanał na YouTube, chce wykorzystać w końcu wideo marketing, chce do tego podejść z głową, odpowiednio sobie rozplanować całą strategię, cały content plan, poszczególne kanały, lejki itd. – zaczyna nagrywać te filmy na YouTube i co dalej można z tym zrobić? 

W jaki sposób można recyklingować treści, żeby raz nagrany film nie był raz wrzucony na kanał i tyle. Produkcja contentu jest bardzo czasochłonna i zasobochłonna, więc warto wycisnąć z tego wszystkie soki. I pytanie: w jaki sposób Wy do tego podchodzicie? Jak recyklingujecie treści wideo? W jakich kanałach je redystrybuujecie, żeby zwiększyć efektywność wykorzystania tych materiałów?

Jakub Godek: Jeśli chodzi o recykling naszych treści wideo, to przede wszystkim dzielimy się nimi pomiędzy naszymi kanałami społecznościowymi. Czyli, jeśli ja mam jakiś materiał wideo związany np. premierowym testem iPhonów, to na 99% chłopaki z social mediów, czyli z Facebooka, Instagrama wykorzystają części tego materiału – potną sobie go pod odpowiedni format i stworzą z tego taki materiał, aby został on wykorzystany na ich platformie. Ewentualnie dorabiają sobie pod to inną lektorkę, aranżację czy inną treść, po prostu skróconą formę. 

Tak samo wykorzystujemy dużą część naszych materiałów głównych, takich typowych odcinków na YouTube na shortsy. Skracamy to wszystko i trafia to na shortsy. Bardzo często zdarza się, że te shortsy mają dużo wyższą oglądalność niż główne materiały, bo po prostu są krótkie, bardziej treściwe i często też okraszone takim humorystycznym podejściem, czego zwykle nie stosujemy w tych głównych materiałach. 

Jeśli pytasz o recykling, to myślałem, że będziesz dążył do czegoś innego. Bo gdzieś tam ostatnio na Twitterze ktoś wytknął mi jak ja recyklinguję jeden film. Taki jeden specyficzny film na kanale x-kom, który ma już ponad 1 200 000 wyświetleń organicznie, całkowicie organicznie. Ogólnie powiem, że do YouTube podchodzimy całkowicie organicznie poza wyjątkowymi tematami, jak np. projekty z producentami, Mam tu na myśli np. nasz PC Master Challenge. Mieliśmy taki wielki projekt związany z odtworzeniem Master Chef’a, tylko w świecie komputerowym, jako teleturniej. 

No ale wracając do tematu recyklingu – mamy na YouTube odcinek, który opowiada o budowaniu komputera. Jest to poradnik jak złożyć komputer. Nie jakie części dobrać, żeby było najwydajniej itd., tylko fizycznie: bierzesz obudowę, gdzie jaką śrubkę wkręcić, gdzie podłączyć dany przewód itd. Ten materiał pojawił się u nas na kanale na początku 2019 r., a ja tylko co rok po sylwestrze zmieniam datę: Jak złożyć komputer w … (i tutaj aktualny rok). Dlaczego tak robię? 

Przede wszystkim dlatego, że to jest materiał, którego nagranie po raz kolejny nie ma sensu, ponieważ nic w tej materii się nie zmieniło. Było sporo zarzutów za każdym razem, jak zmieniałem tę datę w tytule materiału, pojawiały się komentarze: o, x-kom znów zmienił tytuł tego materiału. Ja wtedy odpisuję, że tak, będę to robił, dopóki nic się w tym temacie nie zmieni, a nie zapowiada się, żeby coś się diametralnie zmieniało – metodologia składania kompów jest cały czas taka sama. Myślę, że to jest dość ciekawy przypadek i mnie bawi.

Marcin Cichocki: Brzmi logicznie. Tak jak wspomniałeś, montowanie kompa się nie zmienia, nie zmienia się ta metodologia. Musimy poczekać do wejścia do codziennego użytku komputerów kwantowych, wtedy będziecie musieli nagrać nowy materiał. 

Powiedz mi, brnąc w tę redystrybucję i w ten recykling i w to zarządzanie kanałami, w których publikujecie content, czy macie jakiś taki rozpisany proces, który zaczyna się np. od strategicznego wymyślenia odcinka, od nagrania odcinka na YouTube, później przekazania tego materiału np. do mediów społecznościowych, które dalej to obrabiają, czy to jest bardziej spontaniczne i nie macie oprocesowanego takiego lejka przekazywania produkcji i dystrybucji tego contentu?

Jakub Godek: Nie wszystko da się zaplanować od samego początku. Mając zaplanowany materiał np. na temat iPhona nie wiadomo, jak on wyjdzie. Jeśli on będzie się nadawał np. na przerobienie na śmieszny materiał, no to jest przerabiany na śmieszny. Jeśli on będzie bardzo poważny i nie będzie się dało tego zrobić na śmiesznie, to będzie to robiony materiał na bardziej poważnym podłożu przekazu. Nie mamy tego wszystkiego tak stricte opisanego i nie mamy stworzonej procedury dotyczącej procesu redystrybucji i tego, jak to jest robione. Z doświadczenia wiemy, że najlepiej działa wymyślanie tego na bieżąco, ponieważ wtedy mamy najfajniejsze pomysły i burza mózgów zawsze wygrywa ponad szablonowe działania u nas.

Czy x-kom tworzy content dla klientów B2B?

Marcin Cichocki: Koncentrujecie się w swoich działaniach na kliencie B2C. Pytanie, czy macie też klientów B2B, czy tworzycie też dla nich content?

Jakub Godek: Jeśli chodzi o klientów B2B, nie tworzymy contentu wideo, ponieważ nie było do tej pory takiej potrzeby, a też wyglądałoby to całkowicie inaczej. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o B2B, to można inaczej, w bardziej skuteczny sposób docierać do klientów. Klient B2B raczej nie ma czasu na oglądanie wideo, zwłaszcza tak szczegółowych, jak my robimy, a spoty reklamowe to nie są tematy, które dotrą do klientów B2B, przynajmniej ja mam takie odczucie, ale ja na marketingu B2B się totalnie nie znam.

Koordynacja współpracy z influencerami

Marcin Cichocki: Ok, dobra. To może w takim razie przejdźmy do influencerów. Jak Ty koordynujesz współpracę z influencerami? Jak to robisz i co mógłbyś poradzić w tej materii osobom, które dopiero zaczynają w tej materii przygotowywać swój marketing, właśnie na współpracy z influencerami i tworzeniu wideo przy pomocy takich osób?

Jakub Godek: Przede wszystkim nie można oczekiwać efektów od razu, ponieważ z własnego podejścia wiemy to, że współpraca influencerska powinna być najlepiej dobrana tak, żebyśmy wiedzieli, że będziemy mogli tego influencera wykorzystać przez dłuższe czas. 

U nas zawsze jest to długofalowa współpraca. Jak podpisaliśmy pierwszych twórców w 2018 roku, tak oni pracują z nami do dzisiaj. No i to zbiera swoje owoce w postaci transakcji, przejść na stronę, świadomości marki, tak naprawdę od dłuższego czasu po podpisaniu tych umów. 

Wszystko powinniśmy sobie zaplanować tak, abyśmy mieli budżet na długofalową współpracę, po to, żeby pieniądze wydane na krótką współpracę nie były stracone. Generalnie, na tym to wszystko się kończy, że w momencie, kiedy podpisujemy krótką współpracę i nikt jeszcze nie zdąży o tym usłyszeć, to przepalamy budżet i to jest chyba najczęstszy błąd. 

Dodatkowo warto poszukać twórcy niekoniecznie pod kątem jego zasięgów, niekoniecznie tego, jaki robi fejm w necie, tylko pod kątem tego, jak będzie pasował, w jaki sposób będzie tworzył wiarygodność i współgrał z wizją naszej firmy, ze strategią tego, jak my podchodzimy do naszego produktu, do klienta itd. 

My mamy twórców, którzy może nie są topowi, jeśli chodzi o zasięgi. Biorąc do współpracy Friza, który ma kilka milionów subskrypcji na kanale, pewnie wygenerowalibyśmy dużo, dużo większe zasięgi, o czym jeszcze później powiem, natomiast skupiamy się na pewnej grupie docelowej, która zainteresowana jest technologią, więc mamy Lipton’a, BlacWhite’a, Grzesia Rycko, chłopaków z Rootblogów itd., czy Mobzilla. Oni robią dużo lepszą robotę, niż wielki zasięgowy kanał, ale niepowiązany z tematem, o jakim chcemy mówić. Wynika to z tego, że trafiamy w zainteresowania widzów, którzy nas oglądają, a niekoniecznie rozstrzeliwujemy nasze zasięgi poprzez przekrój całego społeczeństwa. 

Nie celujemy np. w ludzi zbyt młodych, np. nieposiadających siły zakupowej, w ludzi, którzy totalnie nie są zainteresowani technologią poza tym, że poprostu mają telefon i fajnie się nim robi rolki na TikToka, na Instagrama. Współpracując przykładowo z Mobzillą, który mówi stricte o smartfonach, o technologii i to od wielu, wielu lat my trafiamy do widzów, którzy szukają smartfonów. Przekłada się to na wyższą skuteczność tych materiałów, jeśli chodzi o sprzedaż. To jest logiczna rzecz, patrząc na to, że targetowanie materiałów do odpowiedniej grupy docelowej jest podstawowym parametrem tego, jak się robi marketing, jak się planuje kampanie.

Marcin Cichocki: Jeszcze wróćmy do tego klucza wybierania influencerów. Co jest w tym kluczu, poza tym, żeby influencer treściami czy grupą, do której dociera, był tożsamy z grupą docelową, do której Wy chcecie dotrzeć. 

Macie jakąś checklistę, którą odhaczacie, sprawdzając, czy influencer pasuje do Was, czy nie?

Jakub Godek: Przede wszystkim sprawdzamy, jak on się wypowiada, jaką ma wiedzę na temat tego, co robi i o czym nagrywa. Jest wiele kanałów, które nagrywają np. o temacie peryferii komputerowych, ale robią to bardzo pobieżnie, bo nie mają wystarczającej wiedzy. My szukamy ekspertów, my szukamy ludzi, którzy mają bardzo dobrą dykcję, super jakość, nie są kontrowersyjnie, podchodzą do tematu bardzo rzetelnie. To są kluczowe kwestie, które bierzemy pod uwagę, jeśli chodzi o wybieranie influencerów. 

Też staramy się ich wcześniej poznać. Ludzie, z którymi ja pracuję, to są ludzie, którzy, no nie chcę idealizować, ale generalnie są moimi przyjaciółmi i myślę, że też jest odwrotnie, ponieważ znamy siebie, znamy swoje rodziny, spędzamy razem urlopy, wakacje itd. Gdybym ja się teraz np. zwolnił z pracy i stracił z nimi kontakt, to byłaby to ogromna wyrwa w mojej mapie bliskich przyjaciół. 

Musimy nadawać na tych samych falach i myślę, że to też jest klucz do sukcesu. Tzn. wiesz, czasami taki influencer jest osobą świetną, ale nie ma tego flow, więc ciężko jest się dogadać na różne tematy, a tutaj trzeba kontaktu, trzeba rozmowy, trzeba jarać się tematem razem z tym influencerem po to, żeby razem wpadać na jak najlepsze tematy materiałów, pomysły i szalone idee, a potem wcielać je w życie, tak żeby były naturalne.

Marcin Cichocki: Wspomniałeś o tym, że nie wybieracie influencerów czy twórców contentu, którzy są w pewien sposób kontrowersyjni. Czy zdarzyło Wam się nawiązać współpracę z taką kontrowersyjną osobą i co z tego wynikło? Możesz nam to zdradzić?

Jakub Godek: Myślę, że większość osób, które nas słuchają, będzie pamiętać kampanię na zeszłoroczny Black Friday, gdzie zaczęliśmy współpracować z Jasiem Kapelą. Co prawda nie był to mój projekt, ale tak, zdarzyło nam się to zrobić. Szybko się z tego wycofaliśmy i na szczęście udało się obejść ten temat bez jakichś większych problemów, natomiast przeprosiliśmy za to podejście i tak naprawdę to był jeden, jedyny raz, kiedy gdzieś tam popełniliśmy pewnego rodzaju błąd w doborze influencera. 

Więcej razy się to nie zdarzyło. Jednak robimy to bardzo uważnie i gdzieś tam każdy popełnia błędy, natomiast nam się nie zdarzyło to więcej razy. Jak staram się sobie przypomnieć przeszłość, co działo się u nas to nie, nie było tego więcej.

Jak x-kom dba o swój PR?

Marcin Cichocki: Ok, możemy w zasadzie od tego pytanie płynnie przejść do kwestii PR-u. Jak dbacie o właściwy PR x-kom w materiałach sponsorowanych tworzonych przez influencerów czy też przez inne podmioty zewnętrzne?

Jakub Godek: Jeśli chodzi o materiały sponsorowane, to podchodzimy do tego w ten sposób, że wiadomo, my influencerom płacimy, ponieważ oni tworzą dla nas materiały, przekazują swój wizerunek, wiążą się z naszą marką, natomiast to tak, jak już na początku powiedziałem, kluczową wartością dla nas i dla naszej strategii marketingu wideo jest wiarygodność. 

My, jeśli chodzi o materiały sponsorowane, a przecież za każdy materiał płacimy, bo jest to praca, ci ludzie, tworząc dla nas materiały, zarabiają na życie, nigdy nie wpływamy na treść tych materiałów i też nie pozwalamy żadnemu producentowi wpływać na treść materiału. Jeśli jakiś producent próbuje wpłynąć na treść materiału i na to, co influencer ma powiedzieć, no to się na to nie zgadzamy. Często zdarzało się tak, że po prostu materiałów nie puszczaliśmy. 

Nigdy jeszcze nie doszło do sytuacji, żebyśmy gdzieś tam, w jakiś sposób próbowali kłamać. To jest mocne słowo, ale myślę, że to jest bardzo dobre określenie tego, o czym mówię, czyli zawsze mówimy prawdę. Jeśli produkt ma wady, to mówimy o wadach. Jeśli ma zalety, to mówimy o zaletach. Jeśli nie ma wad, może to wyglądać na materiał, który jest sponsorowany, ale tak jak mówię – nie wpływam na treść materiałów i ci twórcy mają totalną wolność i świadomość tego, że jeśli nawet powiedzą o wadach, to nic złego im się nie stanie i nie wpłynie to w żaden sposób na współpracę.

Marcin Cichocki: Tutaj wspomnieliśmy o materiałach sponsorowanych, czyli materiałach, które wypuszczacie w swoich kanałach, jeśli influencer ten materiał nagra. A jeśli influencer niezależnie może opublikować jakiś materiał i w tym materiale, załóżmy, dopuści się takiej bezpodstawnej krytyki. Czy zdarzyły Wam się takie sytuacje i jak reagowaliście w tego typu sytuacjach?

Jakub Godek: Wiesz co, jeśli chodzi o tą sytuację to jest dokładnie analogiczna jak możliwość krytykowania. Nigdy nie zdarza nam się na siłę chwalić produktu, ale też nigdy nie robimy tak, żeby go bezpodstawnie krytykować. Nie ma bezpodstawnego chwalenia, nie ma bezpodstawnego krytykowania.

Marcin Cichocki: Tak, tak. Mnie bardziej chodzi o sytuację, w której influencer się jakby, powiedzmy, zerwie ze smyczy i za bardzo popłynie w krytyce, która może zahaczać już o hejt. Czy takie sytuacje się Wam zdarzały?

Jakub Godek: Jeśli chodzi o mnie, to ja tego nie wyłapałem, ale wiem, że były sytuacje, kiedy jakiś tam producent, marka x, miała pretensje co do treści materiału, no ale skutecznie udało się to zawsze bronić. 

Tak jak mówię, ja tego nie wyłapałem, ponieważ to dla mnie było normalne wylistowanie wad produktu, które były oczywiste i pokrywają się z opiniami użytkowników, innych twórców itd., a jednak jakiś tam człowiek z marketingu pewnej marki nie zgadzał się z tą opinią. Dostał ode mnie kilkunastopunktową odpowiedź, dlaczego tak, a nie inaczej zostało powiedziane w materiale no i nie było już odpowiedzi, więc wydaje mi się, że przyjął do serca i wiadomości to, jakie mają podejście i że może faktycznie z produktem coś jest nie tak, jeśli twórca tak powiedział.

Marcin Cichocki: W sumie też o tym nie powiedzieliśmy wcześniej, ale Wy w zasadzie łączycie interes trzech stron: influencera, Wasz jako sklepu i marek, producentów, którzy tworzą ten sprzęt. 

Jak oni się zapatrują na to, że chcecie być tak w 100% transparentni, merytoryczni i nie wychwalacie bezpodstawnie ich produktów pod niebiosa. Czy mają z tym jakieś problemy?

Jakub Godek: To jest ciężki kawałek chleba do zgryzienia, bo faktycznie łączymy: raz, cel sprzedażowy, nie powinniśmy negatywnie wpływać na sprzedaż, dwa, musimy też uważać na to, żeby nie popsuć stosunków z producentami, a trzy, influencer musi być jeszcze do tego, osobą, która podpisze się pod materiałem, czyli faktycznie musi zrobić go rzetelnie, bo to jego imię i jego twarz jest przy danej opinii. Jakoś udaje nam się to robić. Nie było do tej pory jakichś większych problemów z tymi tematami. 

Wydaje mi się, że udało nam się przez te wszystkie lata przyzwyczaić producentów do tego, że mamy takie, a nie inne podejście. Już nawet nie ma pytań na ten temat przed zaproponowaniem jakiegoś tematu. Oni wiedzą, że to będzie rzetelne, wiedzą, czego mogą się spodziewać i nie mają już z tym żadnych problemów. 

Marcin Cichocki: Ciekawi mnie jeszcze jedna kwestia, bo wy jako x-kom już jesteście trochę na tym rynku, Ty też doskonale się orientujesz w tym rynku i znasz tych wszystkich twórców, jednych bardziej, drugich mniej, wiesz też gdzie ich szukać. Co ma zrobić taka mała, średnia firma, która dopiero chce zacząć promować swoje produkty, usługi albo markę, ale kompletnie nie wie, gdzie takich influencerów szukać, jak z nimi rozmawiać, jaką ofertę zastosować, żeby też ich nie obrazić, żeby nawiązać owocną współpracę. 

Czy w takiej kwestii też mógłbyś coś doradzić? Jak w ogóle zacząć współpracę z influencerem? Z jakich narzędzi korzystać, żeby ich znaleźć? 

Jakub Godek: Przede wszystkim chciałbym zacząć od tego, że odciąłbym pierwszą grupę firm, które mogą już w tym momencie przestać słuchać. Nie każdy produkt, nie każda firma, działalność nadaje się do tego, żeby robić jej wideo marketing. Są tematy tak nudne, niefilmowe, że nie zawsze warto. Od tego warto zacząć. Jeśli mamy produkt, który uważamy, że warto promować w ten sposób, no to influencerów możemy szukać na kilka sposobów. Przede wszystkim możemy sami zacząć szukać kanałów, które mówią o tematyce naszego produktu.

Marcin Cichocki: To jeszcze się wtrącę – czy wideo marketing to tylko YouTube?

Jakub Godek: Nie, nie tylko. Pamiętajcie, że to jest też oczywiście TikTok i Instagram i inne platformy wideo. Natomiast ja głównie odpowiadam za YouTube, więc jeśli chodzi o mnie, ja będę się wypowiadał w tej płaszczyźnie, ponieważ TikTok to jest u nas inny dział, tak samo Facebook i pozostałe social media. Może dlatego też to tak wybrzmiewa. 

Najbardziej opłacalnie i najbardziej chyba dokładnie byłoby poszukać sobie influencera samemu. Czyli przeglądamy TikToka, YouTube inne social media, które są związane z wideo i kontaktujemy się z twórcą bezpośrednio poprzez zakładkę kontakt, jego e-mail, wiadomość prywatną i sprawdzamy, czy byłby zainteresowany współpracą. Jeśli jest pod jakąś agencją, to prawdopodobnie przekieruje nas do tej agencji, z którą ma kontrakt. 

Drugą opcją jest znalezienie agencji influencerskiej. Jest ich bardzo dużo w Polsce, powstają cały czas nowe. Są większe, mniejsze, są bardziej związane z YouTube, bardziej związane z TikTok, jest ich dużo i można się do nich odezwać. Opowiedzieć agencji czego szukamy, jaki produkt, co będzie nam potrzebne, jaki mamy budżet no i te agencje zaproponują nam twórców, być może od razu zaproponują nam jakieś działania przykładowe, które moglibyśmy sobie wdrożyć z tymi twórcami. Sposobów jest kilka i to są takie dwa najbardziej popularne. 

Jeśli chodzi o to, jak zaoferować twórcy współpracę – przede wszystkim, myślę, że też tak, jak wcześniej mówiłem, jak zarządzamy społecznością w YouTube, to musimy być dostosowani językiem i tym, jakie są oczekiwania komunikacyjne na danej platformie i tak samo napisać do twórcy. Ja jestem raczej przeciwnikiem tego, żeby pisać bardzo oficjalne e-maile osobie, która na YouTube jest luźna i pokazuje swoje życie, albo wypowiada się w sposób młodzieżowy, no bo to od razu tworzy jakiś dystans i jesteśmy traktowani jak roboty, jak osoby ze świata korposzczurzego. 

Co dalej. Jeśli chodzi o ofertę i jaką kwotę zaoferować – ja tutaj znowu powiem, że jestem przeciwnikiem oferowania stawek jako pierwszy. Idąc do sklepu, to nie my oferujemy sprzedawcy stawkę, jaką jesteśmy w stanie zapłacić za cukier, tylko on wycenia ten cukier i mamy podaną cenę przy cukrze i od tej kwoty jesteśmy w stanie później negocjować jakąś tam zniżkę czy dodatkowe świadczenia, czy jakieś inne upusty. To jest moje podejście.

Rozliczanie z influencerem – czy wypada proponować barter? 

Marcin Cichocki: Ok, a co myślisz o barterze? Czy wypada go obecnie proponować i jak do tego podchodzić?

Jakub Godek: Barter nigdy nie wypadł z obiegu. Barter jest, mam wrażenie, patrząc pod kątem ilości zapytań, jakie dostajemy, jedną z bardziej popularnych metod, jeśli chodzi o rozliczanie się za materiały, z tego tytułu, że twórcy często jest najłatwiej właśnie w ten sposób up grade’ować swoje stanowisko, wymieć aparat, dostosować sobie np. stawisko, jeśli chodzi o biurko, fotel, komputer, monitor, inne takie peryferie, a przy tym nie będzie się musiał zastanawiać, co kupić, bo ma coś zaproponowane i jeśli się zgodzi, to wie co, dostanie. 

Barter, jeśli chodzi o x-kom nie jest najpopularniejszym sposobem rozliczeń, nie lubimy tego robić, ponieważ jest to bardzo pracochłonne, ale nie jest też tematem, który gdzieś tam uciekł w zapomnienie i często się go też stosuje. 

Marcin Cichocki: No, skarbówka pewnie się dość mocno denerwuje, że barter jest tak mocno popularny we współpracy z influencerami. 

Jeszcze jedno pytanie, tak w zasadzie na koniec co myślisz o dzieleniu budżetu na mikro, nano i dużych influencerów. Jak do tego podejść? Czy lepiej wziąć paru mikro influencerów, czy lepiej wziąć jednego większego? Co się u Was sprawdza? Jakie masz doświadczenie w tym temacie?

Jakub Godek: Tutaj padnie takie standardowe stwierdzenie – to zależy. Ponieważ u nas bardzo rzadko korzystaliśmy z nano i mikro influencerów, chociaż zdarzało się nam. To są całkowicie inne wyniki, inne oczekiwania, jakie stawiamy sobie przed tymi twórcami. Jeśli mamy dużych twórców, których mamy na naszych kanałach, to wiemy, że oni oprócz tego, że się oglądać, to jeszcze będą mieć sprzedaż. Wygenerują jakieś transakcje, wygenerują większy ruch. Mikro influencerzy będą tańsi, ale będą generować całkowicie inne wyświetlenia, przeważnie mniejsze per twórca, ale też będą docierać do całkowicie innych osób, ponieważ twórca jest jak kopalnia węgla. Można ich wyeksploatować i ich widzowie po kilku latach będą już powracającymi klientami i będą nas dobrze znać. 

Jeśli chodzi o mikro i nano influencerów no to jest docieranie do całkowicie innych osób, niższym kosztem i sprawdzenie tego, jak to będzie performować, a jeśli będzie się udawało zrobić z tego jakąś fajną akcję, jeśli chodzi o wyniki, to wtedy można to kontynuować, skalować na większą ilość i zbierać z tego żniwo.

Marcin Cichocki: Super, ekstra. Bardzo Ci dziękuję Jakub. Naszym gościem w Treściwym Podcaście był Jakub Godek, YouTube & Influencer Marketing Manager w x-kom. 

Jeśli Ty drogi słuchaczu, droga słuchaczko chciałabyś lub chciałbyś zadać pytanie Jakubowi, to oczywiście możesz to zrobić albo bezpośrednio pisząc do mnie maila, albo pod postem z tym podcastem, który pojawi Ci się w jakimś tam medium społecznościowym, którego najczęściej używasz. 

My słyszymy się już niebawem, a Tobie Jakub jeszcze raz bardzo dziękuję za Twój czas i za podzielenie się swoją wiedzą.

Jakub Godek: Dziękuję za zaproszenie i gdyby były jakieś pytania, to zapraszam do pisania do Marcina.