Pozycjonowanie na YouTube staje się powoli jednym z najważniejszych segmentów SEO i e-biznesu. I nie ma się czemu dziwić, bowiem YouTube jako druga najpopularniejsza wyszukiwarka w internecie, używana jest ponad 3 miliardy razy w ciągu miesiąca. Tym samym YouTube ma więcej unikalnych użytkowników i odsłon niż Yahoo! i Bing razem wzięte. Pozostaje tylko pytanie – jak ukroić kawałek tego tortu dla siebie i za pomocą SEO osiągnąć sukces na YouTube?

Dlaczego warto mieć kanał na YouTube?

Zanim jednak przejdziemy do tego, jak pozycjonować swój kanał na YouTube, przyjrzymy się statystykom i odpowiemy sobie na pytanie – dlaczego w ogóle warto go mieć? Jak już wcześniej wspomniałem, YouTube jest drugą najpopularniejszą wyszukiwarką na świecie, ustępując miejsca tylko Google, które to zresztą jest właścicielem samego serwisu. Warto mieć jednak na uwadze, że platforma ta jest bardzo specyficzna i pełni też funkcję… social media.

Tak, YouTube to również medium społecznościowe, na którym użytkownicy dyskutują, lajkują i udostępniają interesujące ich treści. I w tej kategorii platforma, bije podobne rekordy, co do swojej popularności. Według raportu Global Social Media Stats sporządzonego przez We Are Social oraz Hootsuite wynika, że YouTube w czerwcu 2021 r. odnotował ponad 2 mld aktywnych użytkowników. Tym samym serwis zostawił daleko w tyle Instagrama, TikToka, Twittera czy Snapchata, ustępując jedynie Facebookowi. 

Tworząc swoją strategię marketingową, trudno zatem ignorować tak olbrzymie liczby, bo uświadamiają one, że tam najzwyczajniej są nasi klienci. A są z całą pewnością, bo popularność YouTube w Polsce jest olbrzymia i to od dawna. Według danych firmy Gemius Polska jeszcze w 2013 r. YouTube posiadał 13,4 mln użytkowników oraz odwiedzany był 9,42 mln razy w ciągu miesiąca. W czerwcu 2021 r. owych użytkowników było już 21 mln, co dało platformie 3. miejsce pod względem popularności w polskim internecie. 

Rezygnując z działalności na YouTube, rezygnujemy tak naprawdę z dotarcia do 21 mln potencjalnych konsumentów, którzy mogą być zainteresowani naszym produktem bądź usługami. Sam serwis zresztą szczyci się tym, że liczba kanałów, które mają milionowe przychody roczne na ich platformie, wzrosła o ponad 40% w ujęciu rocznym. Podobnie jest w przypadku tych skromniejszych – kilkutysięcznych przychodów.  

A ponadto YouTube staje się coraz przyjaźniejszy dla biznesu i już teraz testuje funkcję zakupów podczas transmisji na żywo, która będzie działać podobnie do chociażby Amazon Live. W trakcie takich streamów widz będzie mógł kliknąć przycisk „Pokaż produkty”, dzięki czemu będzie mógł dokonać zakupu.

Video content sprzedaje – przeznaczamy 100 minut dziennie na jego konsumpcję

Wiedząc, że YouTube jest najpopularniejszą platformą video i jednym z najważniejszych serwisów do dzielenia się treściami, wydaje się oczywistym wyborem przy tworzeniu video contentu. A ten rok do roku ma coraz większy udział w konsumowanych przez nas treściach. W 2021 r. przed ekranami spędzamy już 100 minut dziennie i nie umyka to uwadze marketerów. Z badań Wyzowl State of Video Marketing Survey 2020 dowiadujemy się, że video content jest coraz częściej brany pod uwagę przy tworzeniu strategii marketingowych.

W 2015 r. był on istotną ich częścią dla 78% agencji i marek, a pięć lat później już dla 92%. Co więcej, aż 99% marketerów, którzy już teraz korzystają z video marketingu, mają zamiar robić to dalej. Dlaczego w ogóle video content jest tak pożądany? W końcu i tak spędzamy coraz więcej czasu w sieci i konsumujemy różnego rodzaju treści. Napisanie kilku dobrych artykułów zdaje się ponadto tańsze niż wyprodukowanie jednego, dobrego video. Garść statystyk pomoże nam jednak zrozumieć na czym polega fenomen video contentu.

  • Aż 62% konsumentów ogląda materiały video dotyczące produktu, który mają zamiar kupić,
  • 84% klientów przekonało się do zakupu produktu bądź usługi po obejrzeniu filmu o marce,
  • Gdy materiał video i treść pisana są dostępne na stronie, 72% konsumentów woli obejrzeć film niż przeczytać tekst, aby poznać produkt lub usługę.
  • 76% firm przyznało, że video content pomaga im zwiększyć sprzedaż,
  • 85% konsumentów w badaniu Wyzowl, odpowiedziało, że chciałoby oglądać więcej treści video tworzonych przez marki.

Pozycjonowanie kanału na YouTube – jak zoptymalizować swój profil?

Przechodząc do bardziej technicznych rzeczy, zabierając się do tworzenia video contentu na YouTube, warto zadbać o odpowiednie ustawienia swojego kanału. To w końcu jeden z filarów SEO YouTube. Podstawowym aspektem jest dobór słów kluczowych wraz z krajem, na którego obszarze działamy. Owe opcje znaleźć można, przechodząc do YouTube Studio, a następnie zakładki „Ustawienia”.

Tam wpisać należy właściwe dla naszego kanału słowa kluczowe, które wskazują na to, jakie aspekty będą poruszane w treściach video. Należy tu wybrać jednak te najistotniejsze, które faktycznie stanowią clou kanału. Odpowiednio dobrane frazy kluczowe, przekładają się na lepsze wyniki wyszukiwań na YouTube i zwiększają wyświetlenia tak kanału, jak i samego video contentu

YouTube SEO, czyli opis kanału i jego adres URL

Podczas optymalizacji kanału niemniej ważnym elementem jest napisanie opisu, który pokaże odbiorcom, czego mogą się spodziewać oraz pozostawienie linków do strony czy social mediów i maila do zapytań biznesowych. Elementy te również można ustawić w YouTube Studio, w zakładce „Dostosowywanie kanału”. 

W miejscu tym można też spersonalizować adres URL swojego kanału, który także może mieć znaczenie w YouTube SEO i być swego rodzaju osobistym wyróżnikiem. Opcja ta jest szczególnie popularna wśród YouTuberów-influencerów. Wystarczy wejść np. na kanał Remigiusza Maciaszka czy Tomka Działowego, żeby zobaczyć, iż mają oni spersonalizowane adresy URL. Kolejno „RockAlone2k” oraz „Gimperr”. 

Elementy marki i wygląd kanału na YouTube – jak dzięki nim zwiększyć wyświetlenia?

To jednak nie koniec możliwości personalizacji kanału, bo YouTube udostępnia nam ich całkiem sporo. Kolejną ciekawą funkcją, która może nie wpływa bezpośrednio na YouTube SEO, ale może przełożyć się na świadomość marki czy wyświetlenia są tzw. elementy marki. Jest to opcja, którą ponownie znajdziemy w YouTube Studio w zakładce „Dostosowywanie kanału”. Tam możemy udostępnić awatar kanału, baner, wyświetlany jako jego tło oraz znak wodny, który będzie zamieszczany w treściach video. 

Te proste funkcje pozwalają widzom zidentyfikować kanał oraz po prostu wizualnie go zapamiętać, skojarzyć. A dlaczego miałyby przełożyć się na wyświetlenia? Najzwyczajniej dlatego, że nadają one profesjonalnego wizerunku samemu kanałowi oraz treściom na nim udostępnianych. Są one też preludium do identyfikacji wizualnej profilu i zachowania swego rodzaju porządku. W dalszej części zadbać należy o sam wygląd kanału, poprzez stworzenie playlist czy przygotowanie materiału video na stronie głównej profilu, który będzie niejako zwiastunem dla nowych odbiorców. 

Kiedy wchodzimy na jakiś kanał, najczęściej na jego stronie głównej automatycznie odtwarzany jest ostatnio dodany materiał video lub właśnie filmik informujący o tym, jakich treści może spodziewać się widz. Playlisty pełnią już z kolei funkcję bardziej związaną z YouTube SEO i bezpośrednio przekładają się na wyniki wyszukiwań oraz wyświetlenia. 

Po pierwsze odbiorcy lubią porządek, chcą w łatwy sposób znaleźć interesujące ich treści. Po drugie mamy tutaj do czynienia z kwestiami czysto technicznymi. Po włączeniu playlisty, kolejne materiały video będą odtwarzać się po sobie. Ponadto playlisty są bezpośrednio ukazywane widzom w wynikach wyszukiwań YouTube. Warto zatem pomyśleć tutaj o zawarciu frazy kluczowej w tytule takiej listy odtwarzania.

Tagi i hasztagi na YouTube – jak za ich pomocą pozycjonować video i skąd je brać?

Tagi są niczym innym jak słowami kluczowymi, które zamieszczać możemy w naszych materiałach video. Stanowią one ważną część YouTube SEO, bo zwiększają one pozycje filmów w samej wyszukiwarce. Odpowiednie frazy kluczowe znajdować można z kolei za pomocą konkretnych narzędzi. 

Nasze materiały powinny pojawiać się w wynikach wyszukiwań po wpisaniu przez użytkowników konkretnych słów kluczowych. Frazy znajdować możemy za pomocą narzędzia TubeBuddy, które agreguje wszystkie używane tagi i podaje ich statystyki. Czyli np. film o podatkach w 2021 r. można otagować jako: „podatki 2021, prawo podatkowe 2021, jakie podatki w 2021” itp – mówi Bartosz Kolanek cofounder kanału Przygody Przedsiębiorców.

Na YouTube podobnie jak na innych social mediach, np. Twitterze czy Instagramie, możemy używać hasztagów, które pomagają odbiorcom w dotarciu do konkretnych treści, ale mogą być również pomocne w budowaniu świadomości marki.

Hasztagi pomagają agregować filmy w ramach jednego hasztagu, dokładnie tak jak na IG, Twitterze itp. Możemy zatem wykorzystywać popularne hasztagi, aczkolwiek nie dysponuję wiedzą, jak dużą część wyświetleń może stanowić wejście bezpośrednio z nich. Możemy ich jednak używać też w formie nazwy naszego kanału, np. #przygodyprzedsiebiorcow. Dzięki temu widz będzie mógł znaleźć nasz kanał wpisując w wyszukiwarkę po prostu hasztag, zamiast pełnej nazwy – twierdzi Bartosz Kolanek.

YouTube SEO kontra Google SEO – jakie są największe różnice?

SEO jednoznacznie kojarzy się z Google, bo to w końcu pod tę wyszukiwarkę najczęściej optymalizujemy nasze strony czy treści, aby osiągały jak najwyższe pozycje. Nic dziwnego zatem, że myśląc o SEO na YouTube, często porównuje się je do tego „googlowskiego”. Pozycjonowanie na YouTube okazuje się nieco mniej oczywiste i trochę bardziej skomplikowane. 

W końcu w przypadku pisania artykułów możemy zawrzeć słowa kluczowe w naszych tekstach, aby te były wyszukane przez algorytm. W przypadku materiałów video zawieranie fraz kluczowych w samej treści filmu raczej niczemu nie pomoże. Mimo to możemy częściowo wykorzystać słowo pisane, aby nieco sobie pomóc w wynikach wyszukiwania.

SEO na YouTube jest mniej precyzyjne, bo treścią jest jednak materiał video, a nie artykuł. Możemy jednak sobie pomóc, chociażby poprzez napisy do filmu, które pomogą pozycjonować nasz materiał na YouTube. Dzięki nim Google może lepiej przeanalizować treść materiału. Inną ważną kwestią jest tytuł. Należy w nim złożyć widzowi interesującą obietnicę, na którą film będzie odpowiadać. Tytuł „Jak nauczyć się podstaw Hiszpańskiego w tydzień?” będzie ciekawszy niż „Szybki kurs hiszpańskiego”. Dobrze by nie przekraczał on 75 znaków, gdyż powyżej tego następuje załamanie, i część tytułu zostanie ucięta – przekonuje cofounder Przygody Przedsiębiorców.

Treść pisaną, która niejako może pomóc w pozycjonowaniu na YouTube, możemy też zawrzeć w opisie filmu. Trudno jednak jednoznacznie wskazać odpowiedź, co do tego, jak długi powinien być opis oraz co konkretnie musi on zawierać.

Jeżeli chodzi o to zagadnienie, to mamy tak naprawdę do czynienia z różnymi szkołami. My lubimy wrzucać w pierwszych linijkach CTA np. à propos współpracy z nami. Ogólnie rzecz biorąc, nie warto marnować pierwszych wersów, które są widoczne bez rozwijania opisu, na jakieś niepotrzebne informacje. Powinny się tam znajdować najważniejsze kwestie. Dobrym pomysłem jest też umieszczenie w opisie sformatowanego spisu treści. Konstruujemy go poprzez wskazanie konkretnych fragmentów video, np. 00:00 – wstęp, 06:12 – „śródtytuł”. Dzięki temu YouTube wyszczególni te części w odtwarzaczu – tłumaczy Bartosz Kolanek.

SEO na YouTube to tak naprawdę SXO

Tym samym docieramy do kwestii, która najbardziej wyróżnia się na tle różnic pomiędzy YouTube SEO i Google SEO, a mianowicie – UX. Choć user experience jest dla Google coraz istotniejszy i zaczął powoli łączyć się z pozycjonowaniem, przez co narodziło się SXO, to dla YouTube jest on jednak kluczowy. Często wypozycjonowany i zoptymalizowany materiał, to taki, który jest przyjazny użytkownikowi. 

Stąd, chociażby wcześniej wspomniane spisy treści, które są tak naprawdę nie dla algorytmu, a dla widzów. YouTube pozycjonuje te materiały, które cieszą się zaangażowaniem odbiorców. Tę mierzy poprzez czas oglądalności, interakcji jak np. komentarze bądź ilości tzw. łapek w górę i w dół. I tu warto podkreślić, że stosunek pozytywnych do negatywnych nie ma dla YouTube znaczenia. Oceny są tak naprawdę informacją dla twórcy, jak odbierany jest jego materiał, nie zaś dla samej platformy. 

Z powodu tej przyjazności i budowania zaangażowania, tak istotną funkcję na YouTube pełnią miniaturki. Twórcy przykładają do nich olbrzymie znaczenie. Są one pełne szczegółów, detali, zdjęć w wysokiej rozdzielczości, po to, aby przykuć uwagę widza i zachęcić go do kliknięcia. W końcu wyświetlenia rodzą wyświetlenia – jednakowo dla pozycjonowania materiałów w YouTube i Google. 

Treść, która zgromadzi odpowiednio wysokie zaangażowanie w postaci wyświetleń, będzie częściej proponowana nowym odbiorcom, odpowiednio wypozycjonowania na stronie głównej, czy wreszcie trafi do karty na czasie. A tam przybywające wyświetlenia liczone będą już w setkach tysięcy lub milionach.